Gotówka na święta
Czas świąt to okres wzmożonych zakupów, zastawiony stół, prezenty pod choinkę, wyjazdy na narty, Sylwester, to wszystko kosztuje. Kryzys jaki od pewnego czasu nie opuszcza również naszego pięknego kraju nad Wisłą, bynajmniej nie ułatwia Polakom życia. Nie są to pierwsze nasze święta od czasu kryzysu, ale jakoś nie widać w poczynaniach naszych rodaków skutków finansowej frustracji. Zasada zastaw się, a postaw się nadal w naszym kraju obowiązuje, nic więc dziwnego, że po świętach zadłużenie Polaków nagle wzrasta. Sprawiają to kredyty gotówkowe zaciągane w bankach oraz firmach pożyczkowych, które takich okazji nie przepuszczają.
- To dla nas okazja na podreperowanie naszych finansów. W święta zawsze jest u nas zwiększony ruch. Klienci potrzebują szybkich pożyczek, banki niechętnie takich udzielają, więc mamy pole do popisu. U nas nie stawiamy, aż takich wygórowanych warunków jak w bankach, dlatego klientów nam nie brakuje – stwierdził pracownik firmy kredytowej.
Banki rzeczywiście mają większe wymagania w stosunku do swoich klientów niż firmy pożyczkowe. Firmy pożyczkowe reklamują swoje kredyty nie wdając się przed klientami w szczegóły. Najważniejszym ich argumentem jest oprocentowanie i w wielu przypadkach rzeczywiście jest konkurencyjne w stosunku do oferowanego oprocentowania w bankach. I na to, jak na lep, dają się złapac klienci firm pożyczkowych. Tymczasem koszt kredytu to nie tylko oprocentowanie, ale także opłaty bankowe, marże oraz inne koszty utajone przez kredytodawcę. W wielu przypadkach, po doliczeniu wszystkich opłat kredyty gotówkowe oferowane w firmach kredytowych są prawie o dwukrotnie droższe od tych branych w bankach. Bankom trudno sie dziwić, że bardziej rygorystycznie teraz podchodzą do kredytów, chociażby z uwagi na na stale rosnące zadłużenie wielu kredytobiorców, którzy bądź opóźniają się w spłatach kredytów, bądź w ogóle ich nie spłacają. Z ostatnich informacji wynika, że bankowy dług to nie tylko efekt nie spłaconych kredytów, ale zwykłych oszustw kredytowych. Tylko na przestrzeni tego roku organy ścigania zatrzymały ponad 100 osób, które usiłowały wyłudzić w bankach na terenie Warszawy kredyty na łączna kwotę ponad 16,5 mln złotych. Tyle osób zostało zatrzymanych, ile się nie udało i ile na tym banki straciły nikt tak naprawdę nie wie. Dlatego trudno dziwić się bankom, że skończyły z szybkimi kredytami gotówkowymi bez zaświadczeń, bik oraz poręczycieli. Być może oferta świąteczna jest atrakcyjna, ale nie dla każdej kieszeni i dlatego przed podjęciem decyzji o kredycie świątecznym dobrze się nad tym zastanówmy.
- Takie kredyty gotówkowe są potrzebne, a oferty świąteczne są łagodniejsze niż jeżeli chodzi o zwykłe kredyty gotówkowe. Tak się składa, że niemal co roku korzystam z takiej pożyczki i jak na razie nie miałem problemu z jej spłatą. Ten kto ma takie możliwości niech bierze kredyt, ale ten kto ledwo wiąże koniec z końcem niech się raczej takich kredytów wystrzega – stwierdził jeden ze stałych klientów banków.