Subscribe

Złe kredyty

Banki mają powody do obaw. Pilnie obserwowany przez nie wskaźnik złych kredytów systematycznie rośnie. Wszystko dlatego, że gospodarstwa domowe coraz gorzej radzą sobie z obsługą kredytów. Odsetek złych kredytów w tej grupie w październiku sięgnął już 5 proc. zadłużenia” – czytamy w informacji analityków gold finance. Tak było w październiku, okazuje się, że wskaźnik ten niestety nie spada ale systematycznie rośnie. Banki są wyraźnie zaniepokojone takim obrotem sprawy, dlatego trudno się im dziwić, że teraz zanim pożyczą chociażby jedną złotówkę kilkakrotnie się nad tym zastanowią. Tymczasem Wartość zagrożonych /czytaj niespłacanych w terminie, bądź nie spłacanych w ogóle/ kredytów gospodarstw domowych wzrosła już do ponad 21 miliardów złotych i stale rośnie. Co banki rozumieją przez kredyty zagrożone? Są to przeważnie kredyty dla osób fizycznych, które spłacane są z opóźnieniem. Opóźnienia sięgające 3 miesięcy to wartość prawie 2,5 miliarda złotych, spłacanych po terminie 6 miesięcy, takich kredytów jest na około 2,4 miliarda złotych oraz powyżej 6 miesięcy, które banki nazywają straconymi. Właśnie straconych kredytów jest najwięcej, a ich wartość sięga już 16 miliardów złotych.
Stabilizuje się natomiast sytuacja na rynku zagrożonych kredytów dla firm, a nawet odnotowano niewielki ich spadek. Jest to pozytywny sygnał od przedsiębiorstw o tym, że ich sytuacja finansowa poprawia się. Powinno też to być sygnałem dla banków, że może najwyższy już czas odblokować kredyty dla firm.
- No niekoniecznie i nie tak od razu – tonuje pracownik jednego z banków. Nadal bowiem firmy zalegają bankom ponad 22,5 miliarda złotych. Proszę pamiętać, że są to dość duże pieniądze nawet dla banków i aby ratować sytuację banki muszą uruchamiać swoje rezerwy. Prosty przykład, za trzy pierwsze kwartały banki z tytułu zagrożonych kredytów uruchomiły rezerwy w wysokości 8,2 miliarda złotych, gdy w tym samym okresie zyski banków wyniosły niewiele ponad 7 miliardów złotych. Sytuacja jest więc jasna i klarowna. Z pewnością sytuacja w przedsiębiorstwach zaczyna się stabilizować, więc i banki na kredytowanie będą patrzyły bardziej łaskawym wzrokiem z drugiej jednak strony będą dążyć do zabezpieczenia swoich interesów i kredytobiorcy muszą to też zrozumie. Chodzi tak samo o kredyty dla osób fizycznych i kredyty dla firm.
Tak zwane złe kredyty najczęściej są wynikiem pogarszającej się sytuacji wielu gospodarstw domowych. Kryzys sprawił, że wiele osób straciło pracę, czesto będąc jedynym żywicielem rodziny. W wielu przypadkach nie są już w stanie spłacać swoich zobowiązań, stąd właśnie rosnąca liczba niespłacanych kredytów. Niektórym gospodarstwom przyszło z pomocą państwo i ci moga liczyć na pomoc w spłatach kredytów. Przeważnie chodzi o kredyty mieszkaniowe. Niestety po raz kolejny sprawdziło się powiedzenie, ze zawsze trzeba liczyć siły na zamiary.

Loading...

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.